23 czerwca 2007 r.

Koniec roku szkolnego 2006/2007

"Bije zegar godziny, my wtedy mawiamy: Jak ten czas szybko mija - a to my mijamy" zwykł mawiać Stanisław Jachowicz. To już kolejny rok za nami. Nadchodzą upragnione wakacje. Życie ucznia jest piękne :)

Ale przejdźmy do konkretów. Nie piszę po to, by pisać, lecz po to, by wspomnieć kilkoma słowami o jakże ważnym wydarzeniu, którym była Akademia Zakończenia Roku Szkolnego 2006/2007. Dzisiaj, tj. 22 VI 2007r. uroczyście powiedzieliśmy sobie "do widzenia". To czułe pożegnanie miało miejsce o godzinie 8:00 w kościele, na Mszy dziękczynnej, a później o 9 na boisku szkolnym (już w znacznie szerszym i bliższym gronie ;)) Akademię prowadzili Edyta Krawczyk oraz Mateusz Tischner. Udało się nam, bo nie spadła ani kropla deszczu, chociaż zanosiło się na to, oj zanosiło. Porządek był myślę, jak co roku ten sam, czyli: powitanie, wprowadzenie Sztandaru Szkoły, odśpiewanie (bardziej odsłuchanie) "Mazurka Dąbrowskiego" i "Roty", (długie) przemówienie pana Dyrektora, które zwierało wiele ciekawych danych oraz informacji dotyczących frekwencji, średnich ocen etc., wręczenie świadectw z wyróżnieniem, nagród (nie tylko za "Dzień Sportu";)). Po panu Dyrektorze przemawiała jeszcze przedstawicielka Rady Rodziców- pani Ewa Szymin- oraz przewodniczący szkoły (chyba nikomu nie trzeba przypominać jak się nazywa.). Następnie grzecznie się pożegnaliśmy i wywiało nas do klas na "najprzyjemniejszą część Akademii", czyli rozdanie świadectw. Miło było, wesoło również- nawet pan Dyrektor podczas przemówienia sypał dowcipami.

Ciężki to był rok dla nas- i dla pierwszoklasistów i dla weteranów tj. drugoklasistów (nie wspominając o maturzystach). Zasłużony odpoczynek czeka. So let's go! Nie ma co czekać- czas zacząć leniuchować (byle nie za długo). A tak całkiem na poważnie to życzę i Wam i sobie spokojnych i wesołych wakacji. Obyśmy się wszyscy spotkali we wrześniu- młodzi, piękni, opaleni, a przede wszystkim naładowani pozytywną energią.

Trzymajcie się!

Ita