Krystyna Sikora
Obchody 100-lecia Szkoły
"Z okazji pięknego jubileuszu 100 - lecia istnienia Waszej placówki oświatowej, wychowankom, gronu nauczycielskiemu i uczniom przesyłam serdeczne pozdrowienia od wielowiekowych szkół średnich w kraju, życzę owocnych obrad na sesji jubileuszowej, pomnażania dorobku w przyszłości, wkładu osiągnięć wybitnych wychowanków do panteonu kultury narodowej"
(dr Józef Świeboda - prezes Stowarzyszenia na Rzecz Najstarszych Szkół w Polsce)
To jedno z wielu życzeń, które napłynęły do II LO im. Marii Konopnickiej - sądeckiej Zielonej Budy, świętującej okrągły jubileusz. Przygotowania, do których włączyli się wszyscy jej nauczyciele, trwały kilka miesięcy. Główne uroczystości odbyły się w dniach od 25 - 27 września 2003 r. Obchodom patronował Komitet Honorowy Jubileuszu 100-lecia II LO w składzie: Józef Antoni Wiktor Prezydent Miasta Nowego Sącza - przewodniczący, Elżbieta Lęcznarowicz - małopolski kurator oświaty, prof. Józef Lipiec, starosta powiatu nowosądeckiego Jan Golonka, prepozyt Bazyliki Kolegiackiej w Nowym Sączu ks. dr Waldemar Durda, Grzegorz Dobosz - przewodniczący Rady Miasta Nowego Sącza, Wiesław Basta - przewodniczący Rady Powiatu, Kazimierz Sas, Ryszard Nowak i Andrzej Czerwiński - posłowie na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, senator Andrzej Chronowski, prezes "Konspolu" Kazimierz Pazgan, prezes firmy "Expol" Krzysztof Grzegórzek, rektor PWSZ w Nowym Sączu Andrzej Bałanda oraz Krzysztof Pawłowski - rektor sądeckiej WSB-NLU.
Mury szacownej jubilatki wypełniły się setkami absolwentów niemal z całego świata. Wraz z wychowawcami, nauczycielami wspominali lata spędzone w szkole i choć minęło ich sporo, dla nich czas się zatrzymał. Wyruszali w sentymentalną podróż po historii, którą kiedyś tworzyli sami.
JUBILEUSZU DZIEŃ PIERWSZY
Uroczysta msza odprawiona w kościele na Starym Cmentarzu zainaugurowała bardzo szkolny dzień jubileuszowych obchodów. Ks. Ireneusz Paluch - katecheta szkolny powitał uczniów klas pierwszych, którzy dzisiaj mieli złożyć uroczyste ślubowanie. Skupieni, zamyśleni chłonęli słowa homilii ks. Stanisława Pelca - długoletniego katechety w II LO w latach 60. Ciepłe i wzruszające. Przygotowywały ich do duchowego przeżywania szczególnych dni święta szkoły, której dzieje mieli tworzyć już w nowym stuleciu.
"Nie rzucim ziemi, skąd nasz ród..." (Maria Konopnicka)
Godzina 9.00. Do sali kina "Krokus", gdzie miało się odbyć ślubowanie klas pierwszych, przybyli zaproszeni goście. Najważniejsze miejsca zajęli jednak pierwszoklasiści, ich wychowawcy i rodzice. Honory gospodarza uroczystości pełniła klasa II e. Zadbała o organizację widowni, wystrój sceny i stworzyła niezwykłą atmosferę, sprzyjającą przeżywaniu tego święta.
-"Witamy na uroczystości ślubowania klas pierwszych"- dobiegł głos z mikrofonu. -"Witamy zaproszonych gości, dyrekcję i szczególnie was - setny rocznik Zielonej Budy ".
Jako pierwszy głos zabrał dyrektor Tadeusz Orlicz.
Nie krył radości, iż to jemu udało się wprowadzić szkołę wkolejny wiek. Wyraził nadzieję, że uczniowie wykorzystają w pełni daną im szansę i nauką oraz pracą otworzą nowy, jeszcze piękniejszy rozdział jej historii. Przypomniał, że liceum ma bogatą tradycję, wielu olimpijczyków i laureatów konkursów przedmiotowych. Stąd marzenie gospodarza, by pierwszoklasiści poszli w ich ślady i utrzymali wysoką lokatę szkoły w ogólnopolskich rankingach. Od wielu lat o miejsce w liceum ubiega się tak wielu kandydatów, że znalezienie się w nim jest wielkim wyróżnieniem, a już na pewno życiowym sukcesem absolwentów gimnazjów.
Do tych słów nawiązał dyrektor Wydziału Oświaty Waldemar Olszyński. Nie ukrywał, że sądecka dwójka na trwałe wpisała się w historię grodu nad Kamienicą i Małopolski. Na ten sukces pracowało wiele roczników. Wraz z Jerzym Stochelem - starszym wizytatorem sądeckiej Delegatury Kuratorium Oświaty, życzył najmłodszym uczniom spełnienia się w szkole, która także z nich chce być dumna w przyszłości. Do życzeń dołączyli przewodniczący Rady Rodziców Ryszard Biernat i Samorządu Uczniowskiego - Paweł Pawlik.
Prowadzący poprosili na scenę przedstawicieli dziesięciu klas pierwszych. Nastąpił ważny moment ślubowania. Z wyciągniętą prawą dłonią skierowaną w stronę sztandaru szkoły, powtarzali słowa uroczystej przysięgi. - "Przyrzekamy bronić dobrego imienia szkoły. Ślubujemy..."
Do mikrofonu podeszła uczennica klasy I f Karolina Węglowska - Król. Dziękowała, że mogła uczestniczyć w tej uroczystości . W imieniu koleżanek i kolegów obiecała dostarczyć już swojej szkole powodów do dumy.
Równie ciepło zabrzmiały słowa rodzica pierwszoklasisty, pana Józefa Kurka, który poprosił o głos. Nie krył wzruszenia. Życzył młodym niegasnącego zapału w zdobywaniu wiedzy, a nauczycielom - by nie musieli się wstydzić za swoich wychowanków.
Uroczystość dopełnił występ artystyczny klasy II e. Złożył się nań poetycki montaż słowno - muzyczny, oparty na wierszach patronki szkoły, opracowany przez Krystynę Sikorę. Oddawał przeżycia autorki "Roty", zakochanej w górach i Sądecczyźnie.
Pokażmy się miastu
Barwny korowód uczniów w historycznych strojach z początku XX wieku. Zielone emblematy... Organizatorzy - nauczyciele wuefiści z II LO - dwoili się i troili, by sprawnie go zorganizować. Jubilatka bowiem postanowiła pokazać się miastu i jego mieszkańcom. Zaprosiła do barwnego pochodu inne sądeckie szkoły. Gościnnie wzięły w nim udział delegacje z I LO im. Jana Długosza i IV LO, Zespołu Szkół nr l, Zespołu Szkół nr 3, Zespołu Szkół Ekonomicznych oraz Zespołu Szkół Elektryczno - Mechanicznych. Każdą grupę poprzedzał zabytkowy samochód lub motocykl. Pochód wyruszył z boiska szkolnego sądeckiej dwójki. Otwierał go stary gazik, a w nim - w roli kierowców - Wojciech Szpineter i Leszek Bolanowski. Tak rozpoczął się wielki sportowy turniej stulecia. Rozśpiewany korowód przemieszczał się ulicami Żeromskiego, Długosza, Sobieskiego, Lwowską w stronę płyty Rynku, która na moment zamieniła się w lekkoatletyczną bieżnię. W przeprowadzonej sportowej rywalizacji - sztafecie wokół Ratusza - wygrała drużyna jubilatki, przed ZSEM i IV LO. Nagrody zwycięzcom wręczył Józef Antoni Wiktor - przewodniczący Komitetu Honorowego Jubileuszu 100-lecia II LO.
Tymczasem na boisku szkolnym trwał pokaz modeli zdalnie sterowanych. W roli głównej wystąpili mistrzowie Polski, uczniowie II LO: Marcin Marczyk i Jarosław Marek. Była to doskonała zabawa pomyślana dla miłośników modeli spalinowych. Przeprowadzono krótki quiz motoryzacyjny dla nich i w nagrodę mogli pokierować miniaturowymi cackami.
JUBILEUSZU DZIEŃ DRUGI
Sesja jubileuszowa
Godzina 10.30. Aula II LO.
Prowadzący uroczystość Paweł Sikora (absolwent z 1996r. obecnie dziennikarz Radia RMF FM) rozpoczął sesję od powitania przybyłych gości. Znaleźli się wśród nich absolwenci II LO, nauczyciele, władze powiatu, regionu, województwa, Polski, posłowie Ziemi Sądeckiej, przedstawiciele oświaty, przyjaciele Zielonej Budy. Na salę wprowadzono poczet sztandarowy, a występujący gościnnie chór Scherzo z I LO, pod batutą
Andrzeja Citaka(absolwenta "dwójki" z 1978r.), odśpiewał hymn Polski.
Jako pierwszy głos zabrał dyrektor wiekowej szkoły Tadeusz Orlicz. W jego słowach pobrzmiewała nutka nostalgii, z którą współgrało poetyckie "ale nie depczcie przeszłości ołtarzy" Adama Asnyka, nieskrywana duma z osiągnięć jubilatki, ale i gorycz . Liceum chciałoby osiągać jeszcze lepsze wyniki i od lat walczy o poprawę bazy lokalowej. Może więc jubileusz stanie się czasem spełnienia marzeń?Jubileusz jest na pewno okazją do wspomnień. Przypominaniem ludzi wielkich i zasłużonych dla szkoły. Takim był jej wieloletni dyrektor Piotr Zieliński, dzięki któremu powstał gmach przy ulicy Żeromskiego 16. Biografię niezapomnianego profesora i jego wkład w budowanie dobrej szkoły przedstawiła dr Maria Kruczek. Szczególnie wzruszające było wręczenie przez mówczynię bukietu kwiatów obecnej na sali wnuczce wspaniałego pedagoga, Halinie Satarow. Dzięki uprzejmości dostojnego gościa, zebrani mogli obejrzeć portret jej sławnego dziadka, pędzla Bolesława. Barbackiego.
O ważnej w historii II LO nestorce ruchu harcerskiego na Ziemi Sądeckiej Bronisławie Szczepaniec opowiadał Janusz Korpak. Druhnę Bronkę, a właściwie "Skrzętną Pszczołę"- bo tak ją niemal wszyscy nazywali - poznał w 1945 r. Była uczennicą a potem nauczycielką Gimnazjum i Liceum im. M. Konopnickiej, wieloletnią hufcową, autorką pieśni harcerskich, a w czasie wojny - organizatorką tajnego nauczania i żołnierzem Armii Krajowej.
Święto szkoły to też okazja do wyrażenia wdzięczności pracującym w niej nauczycielom. Postanowieniem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, dr Władysław Kruczek został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, za wybitne osiągnięcia w pracy dydaktycznej. Złoty Krzyż Zasługi otrzymał Tadeusz Ogorzałek, Srebrne - Maria Kruczek, Krystyna Bogdańska - Skuza i Tadeusz Orlicz. Dekoracji dokonał obecny na sali wojewoda małopolski Jerzy Adamik. Medale Komisji Edukacji Narodowej oraz nagrody pieniężne przyznała też minister edukacji i sportu Krystyna Łybacka. Medale otrzymali : Ewa Chmielowska, Maria Drożdżak, Teresa Makowiecka, Jadwiga Matczyńska- Żuchowicz i Jacek Ogorzałek, zaś nagrody:
Władysław Kruczek, Urszula Nowak i Tadeusz Orlicz Wręczała je obecna na uroczystości Elżbieta Lęcznarowicz - małopolski kurator oświaty. Pani kurator przyznała też nagrody Leszkowi Bolanowskiemu, Krystynie Bogdańskiej - Skuzie i Marii Kruczek. Pogratulowała wszystkim odznaczonym i nagrodzonym, życzyła szkole kolejnych sukcesów i wciąż tak dobrych nauczycieli.
Za szczególne osiągnięcia w pracy dydaktycznej i wychowawczej Nagrody Prezydenta Miasta Nowego Sącza, Józef Antoni Wiktor wręczył Małgorzacie Kardaszyńskiej, Marii Kulpie oraz Krystynie Sikorze. Listę dopełnili wyróżnieni Nagrodą Dyrektora Szkoły: Ewa Chmielowska, Maria Drożdżak, Aleksandra Golonka, Irena Gruca, Maria Kulpińska, Anna Kutowska, Teresa Makowiecka, Jadwiga Matczyńska - Żuchowicz, Beata Martelus - Szafer, Teresa Michalik, Maria Muck-Kardel, Jacek Ogorzałek, Jadwiga Szaban, Iwona Szypuła i Robert Zbieg. Wręczał je gospodarz II LO.
Uroczystość powoli zmierzała do końca. Nadszedł czas na podsumowanie i oficjalne życzenia. O głos poprosili kolejni goście. Wojewoda Jerzy Adamik podkreślił, że oświata małopolska jest najlepsza w kraju, a II LO - "perłą w koronie małopolskich liceów". Józef Antoni Wiktor potwierdził. Choć nie kończył tej szkoły, zapewniał, że wie o niej bardzo dużo, zarówno jako prezydent Nowego Sącza i jako ojciec czterech córek - absolwentek dostojnej jubilatki. Szczególnie spontanicznie zostało odebrane wręczenie przez niego kwiatów emerytowanej nauczycielce szkoły, 90-letniej Ewie Fryś - Rużańskiej. W ten symboliczny sposób prezydent składał hołd wszystkim pokoleniom nauczycieli II LO i dziękował za trud wychowania i kształcenia młodzieży.
Kolejni mówcy - posłowie Kazimierz Sas, Andrzej Czerwiński i Ryszard Nowak z życzliwością wypowiadali się o szkole. Wyrażali nadzieję, że liceum z takimi ambicjami, osiągnięciami i tradycją, z łatwością wejdzie w kolejny wiek działalności. Potwierdzili to też: dyrektor I LO Aleksander Rybski i Jean Pierre Baare - dyrektor zaprzyjaźnionego z jubilatką Liceum Katolickiego w Gue'rande.
Adam Smoter, przedstawiciel Fundacji im. Andrzeja Urbańczyka, przekazał bibliotece szkolnej cenny dar - komputer.
Zamknął sesję nostalgicznie były poseł i prezydent Nowego Sącza Jerzy Gwiżdż. Wspominał "swoje" liceum bardzo serdecznie. Przywoływał nazwiska nauczycieli, fakty i ciekawostki z życia klasy. Nie krył wzruszenia. Wyraził też nadzieję, że siedzący na sali posłowie pomogą szkole, bo warto inwestować w placówkę, która przede wszystkim postawiła na fachowość, rzetelność w kształceniu oraz wychowaniu młodych i ma tak wielu znakomitych wychowanków w świecie nauki, kultury i polityki.
Dzięki staraniom byłego szkolnego katechety ks. Piotra Bajora, wieść o jubileuszu dotarła do Watykanu. Papież Jan Paweł II skierował specjalne błogosławieństwo dla nauczycieli i uczniów sądeckiej dwójki. Przeczytał je ks. Ireneusz Paluch, zaś chór Scherzo dodał w podziękowaniu muzyczne życzenia dla Ojca Świętego "Od Sącza przywiał wiatr", do słów Wandy Łomnickiej - Dulak, opracowane przez Andrzeja Citaka.
Umilkły harmonijne dźwięki. Sesja dobiegła końca, ale nie wyczerpały się niespodzianki przygotowane tym razem przez historyków jubilatki: Jadwigę Matczyńską -Żuchowicz i Teresę Michalik. Zaprosiły wszystkich absolwentów oraz gości do zwiedzenia wystawy pamiątek z historii szkoły.
Dwie sale lekcyjne zamieniły się na trzy dni jubileuszu w prawdziwe muzealne. W specjalnych gablotach wystawiono zbiory szkolne: kroniki, dzienniki, pomoce naukowe. Zainteresowanie zwiedzających wzbudził atlas anatomiczny oraz atlas zwierząt i ptaków Ewy Berger, jeszcze sprzed wojny, światłowód i model silnika parowego, leciwy globus, atlasy geograficzne z lat 1940-1950, książki pamiętające początki szkoły. Można było obejrzeć akt kupna parceli pod budowę liceum, zdjęcia budynku Seminarium przy ulicy Matejki 24, pamiątki po Piotrze Zielińskim, wycinki prasowe i fotografie dokumentujące tradycję Zielonej Budy oraz jej osiągnięcia w minionym stuleciu. Twórczynie wystawy nie ukrywały, że zaistniała ona w takiej formie dzięki uprzejmości wielu osób, m. in. Haliny Satarow, Marii Kolek, Jadwigi Denkowskiej, Juliana Kociołka, Stanisławy Lebdy, Barbary Misztal -Walczyńskiej czy Janiny Nawieśniak. Wzbogaciły ekspozycję również byłe uczennice II LO, a dziś jej nauczycielki. Udostępniły swoje zdjęcia z lat szkolnych. Wystawa cieszyła się dużym zainteresowaniem. I starsi i młodsi mieli okazję powrócić do wspomnień, odnaleźć w pożółkłych kartkach dzienników czy fotografii swą młodość lub młodość rodziców. Dla nich gmach przy ulicy Żeromskiego 16 był kiedyś drugim domem. Dziś powracali do niego po latach...
Znaki czasu
"W 100-lecie pracy nad kształtowaniem i wychowaniem pokoleń w II LO im. Marii Konopnickiej w Nowym Sączu.Nauczyciele i wychowankowie." - Odsłonięcia tablicy pamiątkowej z takim napisem dokonał Tadeusz Orlicz. Umieszczono ją w widocznym miejscu na parterze szkoły, by zwracała uwagę wchodzących, przypominała o jubileuszu i strzegła przed niepamięcią. Podobnie - wmurowana "dla potomnych" kapsuła czasu. Znalazły się w niej: kopia oryginalnego świadectwa ubiegłorocznego maturzysty, specjalne wydanie gazetki szkolnej "Przeciek", wycinki prasowe dotyczące sytuacji politycznej w Polsce i na świecie, lista i zdjęcie aktualnych pracowników szkoły, kartki okolicznościowe oraz symbol czasów - telefon komórkowy.
Punktualnie o 13.00. na boisku szkolnym ponad 300 absolwentów i gości stanęło do wspólnej fotografii pokoleniowej.
Benefis Stulecia Szkoły
Ocieniona zielenią w hali widowiskowo-sportowej przy ulicy Nadbrzeżnej scena, setki krzeseł i telebim. Absolwenci i goście dopisali. Leszek Bolanowski z kabaretem "Ergo" zapewnił wiele atrakcji, ale wspaniała zabawa zależała nie tylko od jego pomysłów, lecz zaproszonych do udziału w koncercie sławnych absolwentów IILO i samej publiczności. A ci wcale nie mieli tremy. Profesor Józef Lipiec czuł się na scenie jak zawodowy artysta i recytował fragmenty Wielkiej Improwizacji Adama Mickiewicza, Krystyna Czubówna czarowała głosem i błyskotliwością, a Ewelina Jagiełka - wokalem. Dziennikarze sądeckich mediów wygłosili wierszem toasty, zaprzeczając, jakoby tylko Słowacki wielkim poetą był. Leszek Zegzda i Marek Surowiak przewodzili chórkowi klasowemu w wymownej piosence "Cicha woda", a trzej ostatni dyrektorzy: Bartłomiej Popiela, Adam Słowik i Tadeusz Orlicz w muzycznym trio zanucili wraz z publicznością melodię "Trzej przyjaciele z boiska". Nie zabrakło też chwil podniosłych. Zwłaszcza gdy wyemitowano życzenia absolwentek: Zofii Rysiówny, Majki Jeżowskiej, byłego wicedyrektora II LO Juliana Kociołka i dyr. LO dla Pracujących dr Janiny Morańskiej. Z różnych powodów nie mogli uczestniczyć w święcie szkoły, ale wcale o niej nie zapomnieli.
Koncert zakończył wiceminister kultury Rafał Skąpski, dekorując Leszka Bolanowskiego odznaką Zasłużony Działacz Kultury.
Ciąg dalszy wieczoru, czyli pobenefisowe spotkanie pokoleń, zorganizowano już w murach jubilatki.
JUBILEUSZU DZIEŃ TRZECI
"I wy winniście im cześć" ( Adam Asnyk )
O 8.00. zgromadziły się przed bramą Cmentarza Komunalnego delegacje klas oraz zastępy harcerzy, by na grobach spoczywających tu sześćdziesięciu nauczycieli i innych pracowników II LO złożyć wiązanki kwiatów i zapalić znicze.
Godzinę później w kościele na Starym Cmentarzu mszę koncelebrowaną w intencji śp. Bronisławy Szczepańcówny odprawił ks. prałat Stanisław Czachor, w asyście kapelana sądeckich harcerzy Andrzeja Mulki oraz ks. Franciszka Fecki - absolwenta II LO i wychowanka druhny. Uczestniczyli w niej podkomendni, współpracownicy Szczepańcówny, harcerze. Potem na boisku szkolnym wzięli udział w apelu Komendy Hufca im. Bohaterów Ziemi Sądeckiej.
Wychowawczyni wielu pokoleń młodzieży w duchu harcerskim
Wieloletnia hufcowa żeńskich drużyn
Związku Harcerstwa Polskiego w Nowym Sączu
Autorka tekstów pieśni harcerskich
Zasłużona nauczycielka Gimnazjum i Liceum im. Marii Konopnickiej
Współorganizatorka tajnego nauczania
Członek Armii Krajowej ps. "WRZOS"
Tablicę z takim napisem, umieszczoną na ścianie w budynku wiekowej jubilatki, odsłoniła druhna Maria Kolek - siostra druhny Bronki, zaś aktu poświęcenia dokonał ks. Ireneusz Paluch. Autorem modelu tablicy jest artysta Janusz Kuchański, a pomysłodawcą -dawni sądeccy harcerze: Józef Hałas - profesor wrocławskiej Akademii Sztuk Pięknych, inżynier Zbigniew Bocheński i śp. Henryk Rosenbeiger.
Nie przeszkadzał tłok i ścisk na korytarzu. Każdy z przybyłych pragnął zobaczyć to historyczne wydarzenie i usłyszeć wspomnień o "Skrzętnej Pszczole". Bardzo dobrze zapamiętał ją Józef Hałas. Podkreślił zaangażowanie i determinizm w organizowaniu i prowadzeniu tajnego nauczania na terenie powiatu limanowskiego, umiejętność skupiania wokół siebie młodych ludzi i "zarażania" ideałami harcerskimi.
Podobnie serdecznie wspominała swą nauczycielkę prof. Józefa Kobylińska -językoznawca z krakowskiej Akademii Pedagogicznej, prof. Józef Lipiec, inż. Janusz Korpak, a także Józef Czyżowski, Zofia Kubisz, Maria Lorek, Ludmiła Remi czy Wiesław Mieckowski. Wzruszeni byli wszyscy. Wdzięczni - najbliżsi krewni harcmistrzyni: siostra Maria i jej mąż Jan.
Podniosła chwila dobiegła końca, ale nie umilkły wspomnienia. O takiej bohaterce nie da się powiedzieć wszystkiego. To nie tylko legenda, ale wciąż żywa lekcja historii.
Spotkania po latach
O 10.30. na boisku szkolnym rozkręcił się piknik absolwentów II LO, czyli
zaplanowane spotkania roczników. Widoczny przekrój pokoleniowy nie dzielił. Każdy rozmawiał z każdym. Trudno było oprzeć się wrażeniu, że to rodzinny zjazd w domu "wiekowej Konopnickiej". Można było powspominać, podzielić się wrażeniami, ale też kupić jubileuszowe gadżety. Na przygotowanym stoisku znalazły się znaczki, okolicznościowe kartki, specjalne wydanie gazetki szkolnej "Przeciek" i dwie pokaźnych rozmiarów książki: Dzieje szkoły (1903-2003) - monografia przygotowana pod redakcją dr Marii Kruczek oraz Baśnie i legendy Drugiej Budy (wspomnienia wybrane) opracowane przez Leszka Bolanowskiego.
Jubileusz zakończył się. II LO zamknęło ważny okres swej działalności, ale jeszcze za wcześnie na obiektywną ocenę wydarzeń. Emocje bowiem nie zgasły, ale 100 lat pracy to niewątpliwie kawał dobrej roboty.
"Kultywowana przez stulecie tradycja mądrej i rozważnej edukacji przynosi chlubę polskiej myśli pedagogicznej. Liceum, któremu nadano imię Marii Konopnickiej, usytuowane szczęśliwie przy ulicy Żeromskiego, musi być - siłą rzeczy - miejscem rodzenia się światłych i otwartych na literaturę piękną oraz wszelkie nauki humanistyczne umysłów." (Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Kultury Rafał Skąpski)
więcej zdjęć
(jb)